Warning: Parameter 1 to wp_default_styles() expected to be a reference, value given in /usr/home/adverton/domains/szczyptasoli.pl/public_html/wp-includes/plugin.php on line 601 Warning: Parameter 1 to wp_default_scripts() expected to be a reference, value given in /usr/home/adverton/domains/szczyptasoli.pl/public_html/wp-includes/plugin.php on line 601 Odchudzanie a niedoczynność tarczycy | Szczypta Soli
odchudzanie a niedoczynność tarczycy
Lifestyle

Odchudzanie a niedoczynność tarczycy

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, czy to, że dieta, regularne treningi, zdrowy tryb życia nie przynoszą zamierzonego efektu? Może nie w 100 procentach być Waszą winą? Coraz więcej osób cierpi na choroby metaboliczne typu niedoczynność tarczycy, które niestety nie są najłatwiejsze do wykrycia. Ich skutki bywają często bardzo dokuczliwe. Pierwsze zmiany jakie możecie u siebie zauważyć, to częste zmęczenie, ospałość, uczucie chłodu, zimne ręce i nogi, przyrost wagi. Oczywiście tylko po samych objawach nie da się stwierdzić czy akurat cierpicie na chorobę układu metabolicznego, ale jest to prawdopodobne.

Diagnostyka

Pierwszym krokiem jest wykonanie badania TSH, na które skierowanie dostaniecie od swojego lekarza POZ. Możecie również wykonać je odpłatnie – kosztuje około 15 złotych. Podwyższony poziom TSH świadczy o niedoczynności tarczycy. Choroba ta ma znaczący wpływ na cały nasz organizm, a przede wszystkim na samopoczucie, wygląd, relacje z innymi ludźmi. Może Wam się wydawać to dziwne, ale tak naprawdę jest. Tarczyca potrafi wprowadzać nas w bardzo podły nastrój. Często szybko się denerwujemy, a tak na prawdę sami nie wiemy co nas gryzie.

tabletki na tarczycęSama jestem tego doskonałym przykładem. Powiększoną tarczycę wykryła u mnie w dzieciństwie mama. Zaniepokojona udała się ze mną do lekarza. Po szeregu przeprowadzonych badań stwierdzono, że cierpię na chorobę Hashimoto. Lekarka w klinice we Wrocławiu przepisała mi tabletki, zmierzyła, zważyła, wypisała skierowanie i to byłoby na tyle. Jeździłam tak do owej kliniki aż do 18 roku życia, później mnie wypisali bo byłam już za stara. Oczywiście nie otrzymałam od nich namiaru gdzie dalej mogę się leczyć.Najbliższy wolny termin w poradni dla dorosłych był za trzy lata (to średni czas oczekiwania do endokrynologa we Wrocławiu).

Tabletki brałam trochę na oko i na czuja, jak TSH się podwyższało to lekarz zwiększał dawkę leku, jak obniżało kazał brać mniej. Wszystkie te eksperymenty nie miały na mnie zbyt dobrego wpływu. Raz tyłam, raz chudłam. Nie chciało mi się ćwiczyć bo uważałam, że i tak to mi nic nie da. Później zaczęły się głodówki. W którymś momencie doszło do mnie, że jeśli sama sobie nie pomogę to błędne koło będzie trwać całe życie, a ja ciągle będę się głodzić lub jeść i tyć.

Jak zacząć

 Najlepiej zacząć wprowadzać małe zmiany. Pierwszym krokiem musi być aktywność fizyczna. Nie musicie od razu zapisywać się na siłownię i biegać codziennie na bieżni. Wystarczy, że trzy razy w tygodniu wybierzecie się na godzinny spacer i będziecie utrzymywać stałe, szybkie tempo. Oczywiście z czasem, kiedy przyzwyczaicie już swoje ciało do wysiłku, wskazane jest żeby ruszać się częściej i intensywniej.

Jeśli chodzi o dietę, to pierwszą zasadą jest powtarzane przez wszystkich dietetyków­ 5 posiłków dziennie. Kiedyś w to nie wierzyłam, nie jadłam śniadania, jadłam raz, dwa razy dziennie, przy trzecim posiłku miałam już wyrzuty sumienia. Teraz codziennie jem pięć posiłków dziennie, nawet śniadania o 8 rano nie są już dla mnie koszmarem. Najważniejszą rzeczą jest to, żeby zacząć planować swoje posiłki odpowiednio wcześniej, robić zakupy, zabierać do pracy pudełka.

Musicie pamiętać również, że każdemu z nas, a zwłaszcza osobom z niedoczynnością tarczycy nie służą konserwanty. Ja swoje posiłki staram się przygotowywać samodzielnie od początku do końca. Oczywiście, nie zawsze się da, ale jeśli nie możecie czegoś przygotować sami (np. ketchupu, musztardy) po prostu czytajcie etykiety i wybierajcie produkty jak najmniej przetworzone. Ostatnio unikam również mięsa, nie wykluczyłam go całkowicie, ale pojawia się ono u mnie bardzo sporadycznie (zazwyczaj na pizzy domowej roboty :P). Unikam również soi, która jest niewskazana przy chorej tarczycy, a niestety znajduje się prawie we wszystkim co przetworzone. Taka soja, zawarta np. w wędlinach zatrzymuje wodę w organizmie i ogranicza przyswajanie jodu, który jest bardzo ważny przy niedoczynności.

Brak glutenuOsoby cierpiące na niedoczynność tarczycy powinny (oczywiście na tyle ile to możliwe) unikać glutenu.Sprawdziłam sama na sobie, że jeśli nie jem białego chleba, jasnego makaronu, czuję się lepiej.Woda nie zatrzymuje mi się w organizmie, nie mam opuchniętej twarzy z rana. Możecie oczywiście zapytać jak można tak żyć? Same zakazy, nie jeść chleba, mięsa, makaronu. To co jeść? Ja nauczyłam się szukania zdrowych zamienników. W sklepach ze zdrową żywnością kupuję makaron gryczany. Kiedy bardzo chce mi się chleba sięgam po małą kromkę żytniego pieczywa (z mojej ulubionej piekarni). Wieczorem zamiast chipsów jem suszone warzywa i wskakuje na orbitrek żeby się trochę poruszać, a nie podjadać przed telewizorem. Gluten jest w wielu produktach, często ukryty, ale to nie jest znów tak, że nie można go jeść wcale. Po prostu lepiej przyjmować go w jak najmniejszych ilościach.

Dietetycy mówią również, że osoby z niedoczynnością tarczycy powinny unikać warzyw z rodziny kapustowatych. Ja niestety kocham brukselkę nad życie, więc od razu poczytałam jak to z tą kapustą jest naprawdę. Okazuje się, że faktycznie, mogą one mieć działanie wolotwórcze, ale chyba musielibyśmy jeść codziennie głąb kapusty lub kilogram brukselek, żeby nam to zaszkodziło. 🙂

Od pewnego czasu jestem szczęśliwą współposiadaczką orbitreka. Tak więc, jak można było się spodziewać, treningi stały się bardzo ważną częścią mojego dnia. Dotychczas korzystając z siłowni ćwiczyłam szybko i intensywnie. Często forsując się na bieżni (niestety przy tarczycy szybciej się męczymy) przy czym nie było żadnych efektów mojego wysiłku. Byłam strasznie zniechęcona do ćwiczeń i samego pomysłu siłowni. Gdy robiłam sobie przerwę w ćwiczeniach miałam o wiele gorsze samopoczucie. Byłam ospała, zmęczona, nie miałam na nic energii. Kiedyś szukając sposobów na umilenie sobie treningów trafiłam na artykuł o tym jak ćwiczyć przy niedoczynności tarczycy i co się okazało…? Cały czas robiłam to źle. Oto podstawowe zasady, których należy się trzymać:

  • Nie przemęczać się
  • Ćwiczyć długo, ale w równym, spokojnym tempie
  • Utrzymywać stały puls
  • Utrzymywać stałe obciążenie
  • Pamiętać, że tkankę tłuszczową spalamy dopiero po 30 minutach – ćwicz 40-45 minut! (w przypadku bieżni czy orbitreka)

Musimy pamiętać o tym, że w przypadku chorej tarczycy organizm w obliczu intensywnego wysiłku zaczyna oszczędzać i magazynować energię zamiast ją spalać. Dlatego ćwicząc stawiaj na jakość nie ilość. O wiele lepsze efekty przynosi trening dłuższy i mniej intensywny. Już po 3-4 tygodniach takich ćwiczeń zobaczysz efekty. Nie zapominaj też o rozciąganiu po treningu. Pamiętajcie, tarczyca zwalnia nam metabolizm, bez zbilansowanej diety i ruchu nie uda się schudnąć na dłużej, miejcie jednak do wszystkiego zdrowy dystans, bawcie się w kuchni, ruszajcie się i uśmiechajcie!

P.S.: Nie wiem jak Wy, ale dla mnie ostatnio wszystko jest niedosolone. Lekarze biją na alarm, że sól jest niezdrowa, że należy ją ograniczać, bo może prowadzić do nadciśnienia. Ponownie zasięgnęłam opinii i okazuje się, że dla ludzi z niedoczynnością tarczycy sól jest bardzo wskazana ze względu na dużą zawartość jodu. Tak więc, jeśli rzadko bywacie nad polskim morzem by nawdychać się jodu, nie obawiajcie się solić, niezależnie czy jest to łyżeczka czy „Szczypta Soli” 🙂


Jeśli podoba Ci się treść mojego bloga wesprzyj jego rozwój. Możesz to zrobić bezpośrednio ze strony. Wystarczy, że klikniesz poniższy przycisk. Po chwili powrócisz do strony głównej.

creative wordpress theme

Dodaj komentarz

20 komentarzy do "Odchudzanie a niedoczynność tarczycy"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Loorien
Gość
Świetny blog i świetny post! 😀 Ja osobiście nie mam stwierdzonej choroby tarczycy (mimo podwyższonego TSH i objawów), ale podejrzewam, że to błąd endokrynologa. Niestety, na wizyty trzeba trochę czekać, więc odkąd wpadłam na pomysł, że te moje nieudolne próby odchudzania mogą być nie z mojej winy, a właśnie z winy chorej tarczycy mijają już 2 lata. Z odchudzaniem bywało różnie, próbowałam chyba wszystkich diet, które najczęściej kończyły się jojo. Poza tym dieta przy kompletnym braku efektów jest baaardzo ciężka. Na szczęście kilka miesięcy temu zainteresowałam się treningami siłowymi, a co za tym idzie odpowiednią dietą, której daleko do głodówek.… Czytaj więcej »
Izut
Gość

Witam 🙂 Ostatnio zdiagnozowano u mnie niedoczynność i zaczęłam więcej czytać na ten temat. Wiele osób pisze (tak jak Ty) że powinno się zrezygnować z glutenu, ale także z nabiału, a to wszystko naraz chyba trochę mnie przerasta, nie wiem co ja będę jadła jak to odstawię 😀 poza tym jestem trochę skołowana, ponieważ napisałaś, że unikasz glutenu, ale jesz orkisz preparowany i czasem kromeczkę chleba żytniego, a przecież orkisz i żyto zawierają gluten… To jak z tym glutenem, odstawiać czy nie dać się zwariować? 🙂 Pozdrawiam.

anielaa
Gość

Jakbym czytała o sobie.. 🙂 Dzięki za wskazówki na siłownie, niedawno się zapisałam i szczerze nie miałam pojęcia jak się za to zabrać. Pozdrawiam, trzymaj się!

Minrae
Gość
Przypadkiem trafiłam na ten blog i cieszę się z tego bardzo. Rok temu wykryli u mnie niedoczynność tarczycy i hashimoto, a kto wie ile lat już choruję na prawdę (mam 24 lata). Do dzisiaj nie potrafię z tym walczyć, a przynajmniej tak mi się wydaję, bo przytyłam 30kg i waga nie chce zejść w dół ani trochę. Chyba nie muszę wspominać o braku uśmiechu na twarzy. Dopiero od niedawna mam dużą motywację do działania, ćwiczę prawie codziennie i jestem na diecie bezglutenowej. A teraz gdy trafiłam na tego bloga to wierzę, że nie zbraknie mi już chęci do walki z… Czytaj więcej »
Kasia
Gość

Czytam twojego bloga i dużo rzeczy wiem ale nadal nie wiem czy właśnie takie intensywne treningi cardio mi nie zaszkodzą i jakie są najlepsze ćwiczenia na spalanie brzucha. Uwazasz ze sam orbitrek wystarczy ?

azer
Gość
Dzięki za ten wpis. staram się zwalczyć pare kilo i… dwa miesiące ćwiczeń, i z wagi poszło tylko 2 kilo. Teraz wiem dlaczego, poszperałam w necie, dotarłam do Ciebie i troche mi się rozjaśniło. Ćwiczyłam do upadłego, pot lal się ze mnie strumieniami a efekty? Ciało troche nabrało formy i te DWA kilo – jak pomyślę ile wysiłku w to włożyłam, to mi się odechciewa. Teraz wiem gdzie był błąd – nadmierny wysiłek wyzwala kortyzon, co dla nas jest zabójcze. Dziękuje Ci. W końcu wiem jak ćwiczyć. Cholera mnie bierze na to, ze nie ma jakiegoś bloku ćwiczeń tylko dla… Czytaj więcej »
Marta
Gość

Ja mam pytanie dotyczące spożywania mleka, jogurtów, serów itp w niedoczynności tarczycy? Czy należy to ograniczyć wyeliminować? Dziękuje za odpowiedź. Pozdrawiam;)

Magda
Gość

Należy mocno ograniczyć lub wyeliminować, do tego gluten 🙂

Magda
Gość

Ja też zdecydowanie lepiej czuję się bez glutenu, jakbym odzyskała nagle siły. W tym momencie jestem na etapie przechodzenia z niedoczynności (na której nie schudłam nic, aż dziwne) na niedoczynność. Szczerze mówiąc strasznie się tego boje, bardzo ważne jest dla mnie żeby nie przytyć 🙁 Jestem na diecie paleo i … uwielbiam. Póki co wcale nie tęsknię za pieczywem.

Ewa
Gość

Witaj, trafiłam na Twojego bloga przypadkiem. Bardzo mi się podoba, co piszesz. Chciałam tylko zauważyć, że owszem przy niedoczynności tarczycy wskazany jest jod, jednak przy chorobie Hashimoto już nie. Też ją mam i wiem, że tak samo jak soi, nalezy także unikać jodu. Potęguje on autoagresję organizmu.
Pozdrawiam 🙂

Aneta
Gość

Hej,
Sama ostatnio odkrywam „uroki” niedoczynności. Jeszcze nie jestem ostatecznie zdiagnozowana, więc nie wiem, czy to Hashimoto czy zwykła niedoczynność, a może jedno i drugie. Wyniki jednak wystarczająco pokazują, że dzieje się coś niedobrego, daltego postanowiłam działać już i jak najszybciej zmienić dietę: więcej białka, więcej jodu, ruch. Na razie waga pomalutku wraca do normy (a zaczynałam już puchnąć w tempie 2,5kg na tydzie!). Cieszę się, że tu trafiłam, może podkradnę od Ciebie pomysły na to, co jeść. Pozdrawiam!

Kasia
Gość

Też uwielbiam brukselkę i mimo niedoczynności od czasu do czasu sobie na nią pozwalam 🙂
Pozdrawiam!

Lucy
Gość
Hej, dzieki za fajny blog – ciesze sie bardzo, ze na niego trafilam. Ja dopiero zaczynam zaznajamiac sie z tematen, bo nalezy do osob, ktore po prostu lykaly Euthyrox (od jakis 2 lat) i ma byc dobrze. Niestety od jakiegos czasu strwierdzam, ze zupelnie nie jest dobrze, cala zime przespalam, utylam (to u mnie nowe) – jak przeczytalam tutaj rozne symptomy, to moge prawie wszystko potwierdzic u mnie 🙁 Niestety mam mala wiedze w temacie, i chcialabym wiecej dowiedziec sie o diecie. Odstawienie glutenu to bylby hardcore bo uwielbiam pieczywo i makarony, jesli chodzi o nabial, czy mozna po prostu… Czytaj więcej »