Anna lat 27 – Cel: minus 15 kg. Czas: 7 miesięcy.

Anna ma 27 lat, 80 kg wagi i 163 cm wzrostu. Choruje na Hashimoto od dzieciństwa. W ubiegłą Wigilię jej narzeczony się oświadczył. Zaczęli planować ślub, termin lipiec 2017. Anna postanowiła, szybko schudnąć. Anna pracuje w korporacji gdzie osiem godzin siedzi przy biurku. Po pracy wsiada do samochodu i jedzie do domu, wieczorem czyta i ogląda tv. Weekendy spędza na sprzątaniu, spotkaniach ze znajomymi, czasem gdzieś wyjeżdża. Nie uprawia sportu, bo szybko się męczy.

Wcześniej oczywiście podejmowała wiele prób zrzucenia kilku kilogramów. Była na diecie Dukana (na której był chyba każdy), później Kopenhaskiej i oczywiście zapisała się na siłownie. Mimo to zero efektów. Ahhh tak, przecież ma niedoczynność tarczycy, przy tej chorobie nie da się normalnie schudnąć.

Plan działania

Anna znajduje wreszcie idealny plan działania: 5 posiłków dziennie (bo tak piszą na wszystkich forach) + ograniczenie kalorii do minimum (bo przecież chce schudnąć). Anna chce zrzucić 15 kg i ma na to czas do lipca, zaczyna więc liczyć i stwierdza, że w 7 miesięcy uda jej się zobaczyć na wadze wymarzone 65 kg, a może nawet trochę mniej.

Pierwsze tygodnie diety są całkiem udane, kilogramy lecą jak szalone. W pierwszy miesiąc Annie udało się zrzucić 5 kg,  ale w drugim nie jest już tak różowo. Waga stoi w miejscu. Anna zaczyna się trochę niepokoić, zastanawia się co robi źle.

Jadłospis Anny

Śniadanie:   

  • 2 kromki pieczywa chrupkiego typu „wasa”
  • 1 plasterek polędwicy z kurczaka
  • 1 plasterek sera żółtego o obniżonej zawartości tłuszczu

138 kcal

II Śniadanie:

  • serek wiejski o obniżonej zawartości tłuszczu

243 kcal

Obiad:

  • naleśnik ze szpinakiem
  • sałatka colesław

414 kcal

Podwieczorek:

  • kisiel instant

140 kcal

Kolacja:

  • sałatka z kurczakiem

200 kcal

suma: 1135 kcal

Annie udało się osiągnąć założony cel. Jadła 5 posiłków dziennie, dostarczając organizmowi mało kalorii. Anna przyznała się jednak do czegoś… po pierwszym miesiącu sukcesu trochę sobie odpuściła. Nie, żeby znów zaczęła zajadać się ciastkami i słodyczami, ale trochę podjada.

Do pracy bierze jeszcze wafle ryżowe i zjada je w międzyczasie (około 330 kcal), jadąc do pracy zajeżdża do Starbucks i kupuje dużą kawę na wynos (około 400 kcal). Wieczorami też jest głodna. Na przekąskę wybiera suszone owoce (449 kcal). W ciągu dnia pije wodę, jeden sok jabłkowy ( 400 kcal), kawę i herbatę. Herbatę słodzi miodem, bo zdrowo (200 kcal).

Co jest źle

Nie ma co się dziwić, że Anna zaczęła podjadać. Kto normalny chodząc do pracy i funkcjonując wytrzymałby na diecie 1135 kcal? Dieta Ani jest bardzo uboga. Nie ma w niej praktycznie warzyw i owoców. Opiera się głównie na przetworzonej, dosładzanej żywności. W pierwszym miesiącu nasza bohaterka schudła, ale organizm jest wyraźnie osłabiony. Brak mu potrzebnych do życia witamin i pierwiastków.

Stosowanie takiej diety może spowodować utratę kilogramów, ale jest to krótkotrwały efekt. W drugim miesiącu nie schudniemy już nic przez podjadanie. I to wcale nie znaczy, że kluczem do sukcesu jest stosowanie pierwszej wersji diety, bez podjadania. Sukces przyniesie nam dobrze zbilansowana dieta, która będzie nam dostarczać wszystkie niezbędne składniki.

Czego potrzebuje nasz organizm

1 kg naszego ciała to 7 000 kcal. Aby odchudzać się zdrowo należy tracić na wadze 2 kg miesięcznie. Annie by to w zupełności wystarczyło, udałoby się jej schudnąć do ślubu 15 kg.

Kobieta o niewielkiej aktywności fizycznej powinna dostarczać około 2 200 kcal dziennie. Aby schudnąć 2 kg miesięcznie powinniśmy ograniczyć spożycie 14 000 kcal w przeciągu miesiąca. Wystarczy więc, że zalecaną dzienną porcję kalorii (2 200) zmniejszymy o 467 kcal. Zatem aby zdrowo schudnąć należy dostarczyć 1733 kcal dziennie.

Śniadanie: 

  • jajecznica z dwóch jajek smażona na łyżeczce oleju kokosowego
  • 1 pomidor
  • 1 ogórek

376 kcal

II Śniadanie: 

  • koktajl ze szpinaku, cytryny i pomarańczy

169 kcal

Obiad:

  • 80 gram kaszy gryczanej niepalonej
  • 150 gram fileta z łososia pieczonego w piekarniku
  • surówka z rukoli z granatem

608 kcal

Podwieczorek:  

  • mus czekoladowy z awokado i orzechami

336 kcal

Kolacja:     

  • zupa krem z pomidorów z kromką domowego pieczywa

190 kcal

suma: 1679 kcal

Zbilansowana dieta to podstawa sukcesu

To tylko przykład jednodniowego jadłospisu. Na pierwszy rzut oka widać jednak różnicę. Rano jemy porządne śniadanie dzięki któremu nie będziemy podjadać w pracy. Spożywamy dużo warzyw, które są bogate w błonnik,  oszukamy trochę żołądek i znów nie będziemy tak bardzo odczuwać głodu. Awokado, orzechy i ryba to zdrowe tłuszcze, a na podwieczorek słodki akcent. Kiedy spróbujesz musu czekoladowego z awokado na zawsze zapomnisz o sztucznych ciastkach i batonikach z paczki.

Odchudzanie przy niedoczynności

Niedoczynność tarczycy nie jest przeszkodą

Chciałabym Ci pokazać, że drogą do pięknej sylwetki nie jest głodzenie się i stosowanie niskokalorycznej diety. Taka dieta do niczego nie prowadzi. Prędzej czy później i tak wszyscy zaczynają podjadać. Jeśli natomiast do swojej diety wprowadzisz dużo warzyw, owoców, zdrowych tłuszczy to nie musisz martwić się o kalorie. Będziesz jeść dużo więcej, dużo zdrowiej i nie będziesz chodzić głodna. Co najważniejsze, wreszcie uda Ci się zrzucić nadprogramowe kilogramy. Niedoczynność tarczycy nie może być wytłumaczeniem. Zgadza się, że chorując na niedoczynność tarczycy mamy wolniejszy metabolizm, nie uzyskamy spektakularnych efektów po miesiącu, a utracone kilogramy mogą wrócić szybciej niż u innych.

Jedynym sposobem na trwałe i zdrowe odchudzanie jest przejście na zdrową dietę. Pozbawioną spulchniaczy, utrwalaczy, dosładzaczy, upiększaczy. Niestety, wymaga to od nas czasu, zaangażowania i pieniędzy, ale pamiętaj, że walczysz o własne zdrowie i własne ciało. Żadna dieta cud, suplementy, tabletki nie dadzą Ci tego co może dać Ci zmiana nawyków żywieniowych. Zgadza się, że będziesz chudnąć wolniej od koleżanki, która nie choruje na niedoczynność tarczycy. Pamiętaj, że nie robisz tego przecież na wyścigi. Nie mów, że niedoczynność tarczycy to powód Twoich niepowodzeń, bo ja kiedyś też tak mówiłam. Teraz wiem, że ani tarczyca, ani skoki hormonów nie są przeszkodą. Przeszkodą jest lenistwo, brak wiedzy i zaangażowania, ale to wszystko zależy już od Ciebie. Jeśli przyłożysz się do zmian musi Ci się udać. Ja w Ciebie wierzę i trzymam za Ciebie kciuki.

Total
48
Shares
  • Kasia

    Fajnie napisane. Sama zmagam się z hashimoto i jestem ciekawa jak wygląda Twój przykładowy jadłospis w ciągu dnia? Sama próbuje to wszystko sobie ułożyć i ogarnąć nie jest łatwo i zawsze jestem ciekawa jak inni sobie z tym radzą.

    • http://www.szczyptasoli.pl monia_thecook

      Cześć,
      W tygodniu dzień zazwyczaj zaczynam od jajecznicy na oleju kokosowym z jakimś warzywem, w weekend już bardziej wymyślam robię omlety, babeczki z jajek. Na drugie śniadanie jem owoce. Niby nie powinno się z nimi przesadzać, bo cukier, ale ja kocham wszystko co słodkie. Więc jem ich trochę więcej (banan i dwie mandarynki, albo pół melona i całe mango, żeby później nie myśleć o ciastkach. Obiad to u mnie zupa- tak mi najwygodniej zjeść coś ciepłego w pracy. Przez to, że jem małokaloryczny obiad na podwieczorek jest sałatka. Najlepiej z rukoli, z pomidorami, orzechami, granatem 🙂 uwielbiam! a na kolację znów zupa, np, krem z pomidorów, albo ryba z warzywami. Oczywiście, jadłospis się zmienia. Robię też przepyszną sałatkę z kaszy gryczanej, pizze z ciecierzycy. W weekend kiedy mam więcej czasu robię na śniadanie bomby witaminowe, czyli koktajle, piekę zdrowe ciasta i tarty. Moja najważniejsza zasada to dużo warzyw. Unikam glutenu, laktozy, mięso jem bardzo bardzo rzadko.
      Pozdrawiam 🙂

      • Kasia

        Dziękuje 🙂