Podobno wcale nie jest tak łatwo napisać coś konkretnego na swój temat i wiecie co… to prawda 😛 Jak już  wiecie pracuję i studiuję we Wrocławiu, a skąd u mnie taka pasja do gotowania?? Odpowiedź jest prosta­, z braku zaufania dla producentów żywności. Choruję na niedoczynność tarczycy, przez co nie wszystko mogę jeść. Często muszę się nieźle nakombinować aby przygotować coś odpowiedniego dla mojego organizmu a przy tym smacznego. Muszę pilnować aby potrawy nie zawierały zabronionych składników, albo żeby nie było ich za dużo.

Dzisiaj ciężko jest dostać w sklepie gotową do spożycia, nieprzetworzona żywność. Bardzo ciężko kupić dziś pierogi czy naleśniki bez konserwantów. Każde danie gotowe ma w sobie „polepszacze smaku” tylko po to, żeby było smaczniejsze, ładniejsze czy dłużej mogło leżeć w lodówce. Gotując samodzielnie to ja decyduję o tym co jem i z czego to jest zrobione. Mogę wybierać między produktami, uczyć się łączenia nowych smaków, poszerzać wiedzę na ich temat. Człowiek uczy się całe życie i bardzo fajnie jest uczyć się o czymś co nas interesuje, czym możemy podzielić się z bliskimi, porozmawiać w towarzystwie.

Nie boję się nowości i nie boje się porażek. Pewnie, że się wściekam kiedy pali mi się ciasto, kipi makaron, albo kiedy znów ugotowałam łyżkę w zupie. Nie cierpię zmywać, szczególnie gdy robię jeszcze pięć innych rzeczy, ale na nic nie zamienię tego uczucia gdy wyciągam z piekarnika świeżo upieczone, piękne, pachnące ciasto. Mam nadzieję, że każdy znajdzie tu coś dla siebie, a osoby, które tak jak ja chorują na niedoczynność tarczycy, znajdą tu przepisy odpowiednio dla nich dopasowane. Kto wie, może pewnego dnia spotkamy się w restauracji „Szczypta Soli”, w której każda osoba będąca na diecie naje się do syta 🙂


4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
monia_thecookJuliaKinia Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kinia
Gość
Kinia

Robisz genialną robotę,wszyscy z niedoczynnością powinni się dowiedzieć o tym blogu! To na prawdę może zmienić ich myślenie. Mam niedoczynność w rodzinie od pokoleń i jestem przerażona ich podejściem do choroby i co za tym idzie otyłością, trzeba im przemówić do głowy,że jednak można polepszyć wygląd i samopoczucie. Ty ułatwiasz zadanie,dobrze,że tu trafiłam ,Pozdrawiam!! 🙂

Julia
Gość
Julia

Dawno nie trafiłam na tak dobry blog! Jesteś świetna i trafiasz w sedno. Pisz dalej, bardzo dobrze mi się Ciebie czyta. Wczoraj tu trafiłam i przeczytałam w nocy wszystkie artykuły xD
Z niedoczynnością męczę się od dawna. Na forach często jest wszystko przesadzone. Natomiast tutaj bardzo motywujesz i podajesz konkretne propozycje zmian. Pracujesz z głową i mega mi to pasuje 🙂
Trzymaj się ciepło, pozdrawiam 🙂