I love sushi

Sushi to chyba najbardziej popularna potrawa japońska. Na terenie Azji jest ona przygotowywana od ponad tysiąca lat. Podstawą tego dania jest oczywiście ryż i ryba. Przez setki lat sushi przeszło wiele modyfikacji, ale jedno się nie zmienia, kuchnia japońska jest najzdrowszą kuchnią świata. Jest ona pozbawiona szkodliwych tłuszczy i cholesterolu, a bogata w żelazo i witaminy. To nie przypadek, że średnia wieku w Japonii wynosi aż 84 lata.

Zdania na temat sushi są bardzo podzielone. Jedni je kochają, inni nienawidzą. Wiele osób w ogóle go nie próbowało, ale ze względu na obecność glonów i ryby nawet nie chce tknąć sushi palcem, a raczej pałeczką. Ja też na początku nie byłam przekonana do tego dania. Samo słowo ryba budziło we mnie obrzydzenie. Mimo tego, że choruję na Hashimoto od piątego roku życia i każdy lekarz powtarzał mi, że jedzenie ryb w przypadku tej choroby jest więcej niż wskazane, ja raczej nie byłam ich fanką.

Sushi po raz pierwszy jadłam jeszcze jako nastolatka. Pamiętam restauracje w Warszawie z pływającymi łódkami, pałeczki, którymi nie bardzo potrafiłam się posługiwać i ostry jak cholera imbir. Po tym doświadczeniu sushi omijałam szerokim łukiem. Dopiero po kilku dobrych latach postanowiłam dać mu jeszcze jedną szansę i do dnia dzisiejszego mamy ze sobą gorący romans.

sushi na wynos

Zarówno ja jak i mój mąż jemy sushi przeciętnie dwa razy w miesiącu. Bardzo się cieszę, że on także je uwielbia, ponieważ dzięki temu nie mamy problemu z wyborem restauracji. W ten sam dzień pada z naszych ust “coś mi się chce, to chyba sushi”. Oprócz tego, że odwiedzamy susharnie, to  też często przygotowujemy je samodzielnie w domu. Czy jest to trudne? Teraz po ponad setce zwiniętych rolek mój domowy sushimaster mówi że nie, ale początki były trudne. Mimo tego, że już od dwóch lat w naszym domu zwijamy rolki, ja nadal ograniczam się do krojenia warzyw i gotowania ryżu. Bardziej odpowiedzialne zadania pozostawiam męskiej ręce.

Sushi po raz pierwszy

Jeśli jeszcze nie jedliście sushi i wybieracie się na nie ze znajomymi mam dla Was kilka rad.

  • Wybierzcie sprawdzone rolki. Skorzystajcie z opinii innych, np. na Facebooku TripAdvisorze albo innym portalu. Szkoda sparzyć się za pierwszym razem na nieświeżej rybie;
  • Przygotujcie się na to, że wizyta w susharni to raczej droga impreza. Średni zestaw dla dwóch osób to wydatek rzędu 100 – 120 zł; 
  • Jeśli chcecie trochę zaoszczędzić nie zamawiajcie na początku kawałków o nazwie „nigiri” (ryba lub krewetka leżąca na ryżu), najdroższym elementem sushi jest ryba, a na tych kawałkach jest jej wyjątkowo dużo.
  • Idźcie z dobrymi znajomymi. Pierwsze próby posługiwania się pałeczkami mogą być nieco komiczne. Fajnie jeśli nie będziecie musieli krępować się przed swoimi współtowarzyszami;
  • Nie zamawiajcie za dużo bo możecie tego po prostu nie zmieścić. Sushi wygląda niepozornie, ale uwierzcie, że można się nim najeść;
  • Sprawdźcie na obrazku lub zapytajcie jakiej wielkości są kawałki. W naszej susharni niektóre są tak duże, że początkujący mogą mieć problem ze zjedzeniem ich na raz;
  • Sushi powinno się jeść na raz, nie należy go przegryzać
  • Uwaga na imbir i wasabi. Imbir ma Wam oczyścić kubki smakowe przed następnym kawałkiem sushi. Pamiętam jak podczas drugiej wizyty w sushi wzięłam imbir za łososia i zjadłam na raz duży kawałek. Chyba nie muszę pisać jaki był efekt;
  • Zamówcie coś do picia (np. herbatę jaśminową). Sos sojowy podawany do sushi może wywołać spore pragnienie;
  • Nie bójcie pytać się kelnerek o radę. Nie każdy musi jeść sushi na co dzień i wiedzieć o nim wszystko;
  • Jeśli nie radzicie sobie z jedzeniem pałeczkami, możecie poprosić o pałeczki automatyczne albo jeść palcami, nie powinno się natomiast karmić pałeczkami drugiej osoby.

Sushi w domu

Druga opcja to przygotowanie własnych rolek w domu. Pamiętajcie, aby dobrze się do tego przygotować. Zrobienie pierwszego sushi, z dwóch kubeczków ryżu, może zając około 4 godzin. Zarezerwujcie sobie dużo czasu i trochę cierpliwości. Na początek proponuję wam kupić gotowy zestaw do sushi. Kosztuje około 80 zł, ale znajdziecie w nim wszystkie podstawowe produkty do jego wykonania. Oprócz zestawu należy kupić jeszcze rybę i warzywa.Nasza lista zakupów zazwyczaj wygląda tak:

  • szczypiorek
  • kiełki
  • ogórek zielony
  • ogórek konserwowy
  • awokado
  • papryka
  • mango
  • ser feta
  • granat
  • ser philadelphia
  • oliwki
  • kapary
  • rukola
  • łosoś
  • tuńczyk

Ale tu wszystko oczywiście zależy od Was, od tego co lubicie i na co macie ochotę. W delikatesach azjatyckich możecie również zaopatrzyć się w typowe dodatki takie jak tykwa czy rukiew wodna. My od pewnego czasu przestaliśmy ich używać, a do delikatesów zaglądamy tylko po ryż i nori. Pamiętajcie, że najważniejsza w tym daniu jest ryba. Zadbajcie o to, żeby kupić kawałek dobrej jakości, najlepiej filet, to znacznie ułatwi Wam pracę.

sushi łosoś

Z biegiem czasu na pewno będziecie mieli swoich faworytów wśród składników. Dużo zależy od ryżu jaki będziecie kupować, nori czy sosu. Ale żeby wybrać ten, który jest dla Was najlepszy musicie trochę popróbować.

My bardzo chętnie próbujemy nowych smaków, często podczas wyjazdów odwiedzamy miejscowe susharnie. Nic jednak nie przebija smaku rolek Philadelphia Gold z Michiko Sushi Roll przy Odrzańskiej we Wrocławiu. Jeśli ktoś z Was jest z okolic, lubi sushi i jeszcze nigdy tam nie był, musi się tam koniecznie wybrać.

Zdrowe sushi

Dla nas sushi to idealna opcja na cheat day, jest to o wiele lepszy wybór niż kaloryczna, ociekająca tłuszczem pizza z żółtym serem. Oprócz tego, że sushi jest smaczne, jest też zdrowe. Oczywiście w zależności od tego jakich składników użyjecie jego wartość energetyczna i odżywcza będzie różna. Dzięki obecności ryby i awokado bogate jest w zdrowe tłuszcze. To one odpowiedzialne są za zwalczanie złego cholesterolu w organizmie, chronią nas przed miażdżycą i przyspieszają przemianę materii.

Moja dieta dokąd nie jadłam sushi była bardzo uboga w ryby i owoce morza. Co przy niedoczynności tarczycy jest wręcz karygodne. Dopiero jedzenie sushi przekonało mnie do nich. Przez to, że raczej nie kupujemy i nie jemy mięsa rybne obiady często pojawiają się na naszym stole. Ja nauczyłam się wreszcie jeść rybę ze smakiem i przygotowywać ja na różne sposoby, tak żeby nam się za szybko nie nudziła.

Mam nadzieję, że przekonaliście się chociaż trochę do sushi. My nasze rolki przygotujemy pewnie jak zwykle w sobotę. Jeśli Wy też się na to zdecydowaliście pozostaje mi tylko trzymać za was kciuki i życzyć smacznego!

7
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
Ewelinmonia_thecookKasiaKaśka Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kaśka
Gość
Kaśka

Sushi kocham miłością dozgonną i przy moim pierwszym razie (robiła je współlokatorka jeszcze gdy byłam na studiach) nie oczarowało mnie jakoś szczególnie, miałam do niego raczej neutralny stosunek. Po kilku latach spróbowałam jeszcze raz o to już była strzała amora 🙂 Kocham te rolki, mogłabym je jeść codziennie. Czasem robię je sama (z podobnych składników, które wymieniłaś), ale zwykle chadzam do warszawskiego Sushiberry, gdzie moim zdaniem podają najlepsze sushi w stolicy – swoją drogą gorąco polecam Ci się tam udać, kiedy będziesz w Wawie. Co prawda restauracja jest poza centrum, ale warto ten kawałek podjechać, by skosztować czegoś tak pysznego.… Czytaj więcej »

Kasia
Gość

Sushi, to nie jedzenie.
Sushi to narkotyk. 🙂

Ewelin
Gość
Ewelin

Super ! 🙂 Chyba sama sprobuje z chlopakiem zrobic sobie w domu 🙂

Ewelin
Gość
Ewelin

Jednak poszlismy do Sushi Wesola na miescie i bylo wysmienite 😀