Pomidorowa pikantna zupa krem

Niezastąpiona, rozgrzewająca pikantna pomidorowa zupa krem na chłodniejsze popołudnia. Kiedy za oknem robi się chłodno i szaro po pracy marzę tylko o miękkim kocu, skarpetkach i oczywiście o czymś ciepłym i aromatycznym do jedzenia. Wrzesień to jeszcze taki czas, kiedy w sklepach jest pod dostatkiem świeżych warzyw z polskich upraw, a to już ostatnia okazja na to, żeby zjeść soczyste, pyszne pomidory malinowe. Pomidorowa zupa krem to świetny pomysł na takie jesienne obiady. Przepis na moją pomidorową jest banalnie prosty i szybki, nie potrzeba do niego mięsa, a smak mmmm… sami się przekonacie, jest wspaniały.

Składniki

• 7 dużych pomidorów malinowych
• 3 łyżki przecieru pomidorowego
• 1 cebula
• 3 marchewki
• 2 korzenie pietruszki
• Seler (nieduży kawałek wystarczy)
• Natka pietruszki
• Koperek
• 3 duże ząbki czosnku
• Sól
• Pieprz
• 2-3 suszone grzybki
• Bazylia (najlepiej świeża)
• Oregano
• Czerwona papryka (mieszam słodką i ostrą)

Pomidory parzymy przez około 3 minuty, aby pozbyć się skórki, w międzyczasie obieramy włoszczyznę i kroimy ją w kostkę. Do średniej wielkości garnka wlewamy około 2 litrów wody, wsypujemy łyżeczkę soli, odrobinę pieprzu, wrzucamy kilka suszonych grzybków oraz pokrojoną w cebulę i włoszczyznę. Jeśli przeszkadza Wam nać pietruszki w zupie, cały pęk natki i kopru można związać nitką i umieścić w garze, tak aby wyciągnąć z nich aromat, a później wyrzucić. Jeśli jednak tak jak mi nic zielonego Wam nie przeszkadza, polecam wrzucić posiekaną pietruszkę i koper do gara. Pietruszka jest bardzo zdrowa, ma dużo żelaza, witaminy C ( więcej niż cytrusy) i świetnie wpływa na naszą cerę i paznokcie, a ta świeża z targu lub balkonowego ogródka pachnie cudownie. Wracając do pomidorowej, warzywny wywar gotujemy na wolnym ogniu przez około 30- 40 minut. Kiedy warzywa zmiękną dodajemy pokrojone pomidory, przecier pomidorowy, bazylię oregano, czerwoną paprykę i wyciśnięty przez praskę czosnek. Całość gotujemy jeszcze przez około 20 minut na wolnym ogniu pod przykryciem. Kiedy zupa lekko przestygnie wlewamy ją do blendera i miksujemy na gładki krem.

Zupę podajemy oczywiście na ciepło i pamiętajcie, że im cieplejsza tym będzie ostrzejsza więc nie przesadzajcie z chilli 😉 Możemy dodać do niej łyżkę jogurtu naturalnego na wierzch lub dosypać słonecznik, czy pestki dyni. Nasza ulubione wersja to zdecydowanie ta ze słonecznikiem podawana w dużej miseczce. Zazwyczaj nie kończy się na jednej dokładce! Smacznego !

Jak na razie brak ocen

Podobał Ci sie artykuł? Oceń go!

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o