Samoakceptacja. Czy chorując na niedoczynność tarczycy możesz pokochać siebie?

Czym jest samoakceptacja?

Sięgając do słownika możecie przeczytać, że samoakceptacja to postawa nacechowana wiarą, zaufaniem i zdrowym szacunkiem do samego siebie. Dzięki samoakceptacji jesteśmy w stanie wykorzystywać swoje możliwości i korygować swoje zachowania pod wpływem innych. Osoby, które akceptują siebie, mają pozytywne mniemanie o sobie i dobre samopoczucie.

Wiara

Wiele razy w życiu na pytania w co wierzę, odpowiedziałam, że wierzę w siebie. Ktoś może pomyśleć, że jestem pyszna, zadufana i zakochana w sobie, ale to nieprawda. To co się dzieje w naszym życiu, to jak wygląda nasza droga, zawsze zależy od nas i od decyzji jakie podejmujemy. Wszystkie późniejsze wydarzenia, reakcje innych ludzi, są tylko odpowiedzią na nasze decyzje. Oczywiście nie możemy przewidzieć wszystkiego, nie możemy podejmując decyzji na sto procent przewidzieć jak zachowa się inna osoba, ale kiedy podejmujemy jakąś decyzję możemy przewidzieć i rozważyć jej różne konsekwencje.

Każdy z nas popełnia błędy

To nic złego,  mamy do tego prawo. Ważne jest jednak, by z każdego błędu wyciągać lekcję. Nie chodzi mi tu o to, że po każdej porażce powinniśmy się kamienować publicznie i analizować ze wszystkimi nasze potknięcia, ale analiza sytuacji i tego co się wydarzyło pomoże nam w przyszłości uniknąć kolejnych niepowodzeń.

Wierząc w siebie jestem w stanie wyznaczać sobie cele i je realizować, mogę stawiać sobie wymagania, to ode mnie zależy jak będzie wyglądało moje życie i to ile uda mi się ugrać. Kiedy wierzymy w siebie dajemy sobie szansę nie tylko na popełnianie błędów, ale także na osiąganie sukcesów. Dla każdego sukces może być czymś innym, dla jednych będzie to wydanie książki, czy poradnika, dla innych posiadanie szczęśliwej rodziny. Tylko od nas zależy co będzie naszym powodem do dumy.

Od kiedy zaczęłam wierzyć w siebie udało mi się zrealizować wiele rzeczy, o których nigdy wcześniej nie śniłam. Udaje mi się walczyć z przeciwnościami i nie zawracam z obranej drogi, w momencie gdy napotkam na niej jakąś przeszkodę. Coraz mniej bolą mnie słowa obcych ludzi, coraz rzadziej płacze przez kogoś, coraz trudniej jest mnie zranić. To nieprawda, że jestem bez uczuć, jestem teraz twardsza i byle kamień, byle człowiek nie jest w stanie mnie złamać.

Zaufanie

Zanim zrobisz pomyśl dwa razy. Ja przynajmniej się staram. Jeszcze nie zawsze mi się to udaje, bo czasem robię coś pod wpływem chwili, ale zdarza mi się to raczej sporadycznie. Kiedy ufasz sobie śpisz spokojnie, nie boisz się tego co przyniesie kolejny dzień. To zaufanie daje Ci siłę, którą zauważają inni. Stajesz się dla nich godnym partnerem- takim, z którym mają o czym porozmawiać, takim od którego chcą dostawać rady, takim któremu mogą zaufać.

Szacunek do samego siebie

Kiedy szanujesz siebie:

  • robisz tylko to na co masz ochotę, a nie to czego oczekują od Ciebie inni
  • nie mówisz czegoś, tylko po to by przypodobać się innej osobie
  • nie boisz się własnego zdania, mówisz głośno, to co masz do powiedzenia
  • myślisz o sobie dobrze
Jaką musisz być kobietą by zaakceptować siebie?

Przede wszystkim silną. Musisz wierzyć w to co robisz. Nie możesz bać się opinii innych, bo pamiętaj, że masz prawo się z nią nie zgadzać. Musisz być dobra dla siebie. Musisz odpowiedzieć sobie na pytanie, co daje Ci szczęście. Czy możesz zaakceptować swój wygląd? Oczywiście. Nawet jeśli nosisz rozmiar 46 i jest Ci z tym dobrze, to tak możesz zaakceptować siebie. Nikt nie jest idealny, każdy jest trochę za gruby lub trochę za chudy, jeden ma odstające uszy, a drugi trochę za długi nos.

Każda kobieta jest w stanie znaleźć w sobie jakiś mankament, wadę, ale po co. Przestań skupiać się na tym, co jest w Twoim wyglądzie złe i podkreśl to co Ci się podoba.

Znajdź w sobie, chociaż jedną cechę, z której jesteś zadowolona.

Pokaż ją innym i spraw, by wszyscy skupiali się na Twoich pięknych oczach, a nie na tym, że masz mały biust- uwierz mi, to działa. Jeśli pokochasz siebie, uwierzysz, że to co robisz jest dla Ciebie właściwe i dobre, poczujesz się lepiej. Samoakceptacja to nie ciągłe dążenie do bycia lepszą wersja siebie, to znalezienie złotego środka, który pozwoli Ci cieszyć się życiem.

Kiedy teraz zastanawiam się, co konkretnie mi się w sobie nie podoba, nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Pewnie, chciałabym być wyższa o kilka centymetrów, wolałabym mieć mniejsze policzki, a wyraźniejsze kości policzkowe. Przydałby się tez super płaski brzuch, najlepiej z podkreślonymi mięśniami. Ale wiecie co, myślę, że z tym wszystkim wcale nie byłbym szczęśliwszym człowiekiem.

Wiem, że chorując na niedoczynność tarczycy trudno jest zaakceptować siebie. Ciężko jest zawsze być uśmiechniętą, kiedy rano nie ma się siły wstać z łóżka. Ja jednak zawsze powtarzam sobie, że są ludzie, którzy mają ode mnie gorzej, tacy którym każdy ruch sprawia ból. Ja mogę żyć całkiem normalnie. Dbam o siebie żyję zdrowo i to pozwala mi wierzyć w siebie i w to, że obrałam właściwą drogę. Łatwiej jest narzekać, patrzeć na innych i mówić: “Nie wierzę, że udało się im to osiągnąć”. Ja też kiedyś stałam po tamtej stronie i nie wierzyłam. Wytykałam innym, że pewnie nie mają tak źle jak ja. Wreszcie postanowiłam, że przestanę skupiać się na kimś i sama spróbuje zmienić swoje życie. Nie uwierzysz, udało mi się! Odkąd myślę o sobie i swoim zdrowiu żyje mi się lepiej. Przestałam liczyć kalorie i mierzyć się centymetrem, zaufałam sobie i swojej intuicji- narazie mnie nie zawodzi. Może i Ty spróbujesz?

 

 

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o